12 paź 2014

Gayle Forman "Zostań, jeśli kochasz"


"- Nie wierzę, że znalazłabyś tam pięciu ludzi, którzy o nim słyszeli. A przy okazji, co to w ogóle za nazwisko? Koleś pochodzi z getta, czy co? Yo Mama!
- Jest Chińczykiem.
Adam pokręcił głową i się roześmiał.
- Znam masę Chińczyków. Mają nazwiska w rodzaju Wei Chin albo Lee coś tam. Nie Yo-Yo Ma.
- Nie znieważaj mistrza - skarciłam go".

"Zrozumiałam, co to znaczy wyładować energię w tłumie i jednocześnie czerpać energię od innych. Pod sceną, kiedy zabawa się rozkręciła, każdy nie tyle tańczył, czy biegał, ile dawał się porwać wirowi".

"- Zdaniem Kim, to znaczy, że jesteś głęboka - powiedziałam. - Ciągle powtarza, że świat dzieli się na ludzi, którzy sobie wyobrażają własny pogrzeb i takich, którzy tego nie robią, i że osoby inteligentne oraz artyści w naturalny sposób zaliczają się do pierwszej kategorii.
- Więc co ty byś chciała? - spytał Adam.
- <<Requiem>> Mozarta - odpowiedziałam. Obrejrzałam się na rodziców. - Bez obaw, nie mam myśli samobójczych ani nic w tym rodzaju".

"Ciepły koc mroku, który by zakrył wszystko. Sen bez snów. Słyszałam, jak ludzie mówili o śnie zmarłych. Czy tym właśnie wydawałaby się śmierć? Najprzyjemniejszą, najrozkoszniejszą, najgłębszą, niekończącą się drzemką? Jeśli tak, to proszę bardzo. Jeśli na tym polega umieranie, nie mam nic przeciwko".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo dziękuje za każdy komentarz :)