21 lip 2014

3#

20 lipca

Dostałam dziś okres, o parę dni za wcześnie, i wcale się temu nie dziwię. Mam 35 książek do przeczytania, nie wiem, skąd się ich tyle wzięło ani jak to przeczytam. Nie wiem, co ma pisać. Mam za duży mętlik w głowie i nie mogę ogarnąć myśli ani sprawić, by Jasper był inny, mniej aspołeczny. Piszę te słowa na siłę i nie wiem, co bym mogła więcej napisać. Zaczynam mieć wątliwości, co do październikowego wyjazdu do Łodzi. Jeść tylko dlatego, bo ktoś mnie obserwuje uważnie, czy to robię? Udawać, że nim mi nie jest? A może w ogóle mam wyrzucić Jaspera, bo komuś jego obecność nie pasuje? Jasper jest na mnie zły, bo wie, że chcę go skrępować i zamknąć w szafie. Aktualnie udaje ścianę, a do niej gadać się nie da, więc nie mam jak go przeprosić, nawet gdybym tego żałowała, a nie żałuję.
Skończyłam dziś czytać książkę pt. "Miłość nad rozlewiskiem", Małgorzaty Kalicińskiej i "Wojna zaczęła się w Tarnowie", ale nie pamiętam, jakiego to autora jest, a nie chce mi się iść sprawdzać do drugiego pokoju. A teraz czas na zdjęcia.
<klik> 1. Książka Grażyny Jagielskiej pt. "Miłość z kamenia" 2. Żaba, którą zrobiła Danka, my sister 3. Widok z mojego balkonu; na dole wyleguje się spasiony kot sąsiadów z parteru, ze środkowego mieszkania 4. Mój psiak, Yuna, wylegujący się na moim łóżku 5. Moje bazgroły długopisem na starym paragonie 6. Miska (miseczka) zupy pomidorowej, którą zjadłam (zjadał jeszcze inne rzeczy, ale im zdjęć nie robiłam) 7. Mój psiak, Yuna, wylegujący się na moim łóżku 2 8. Książki do przeczytania w liczbie 35 - pięciu. 9 i 10. Jakieś tam niemoje zdjęcia. 11. Wisiorek na mojej szyi 12. Urodzinowy obrazek dla mnie zrobiony przez moją siostrzenicę, Izę na urodziny w roku
13. (w środku - nie moje zdjęcie) Amanda, czylli Roswell, czyli Rosół
<klik>1 i 2. Pies, którego spotkałam wracając wczoraj z Gemini Parku tj. galerii 3 i 4. Zdjęcia powoli zachodzącego słońca, które zrobiłam idąc do owej wyżej wspomnianej galerii 5, 6 i 7. Kyuhyun


1 komentarz:

Bardzo dziękuje za każdy komentarz :)